Rozdział V Randka Rozmawiali, jakby znali się od urodzenia! To był strzał w dziesiątkę – oboje tak myśleli, choć ciągle mieli obawy o to, jak druga strona zareaguje na ich upodobania i dziwactwa. Nic jednak nie stało na przeszkodzie, aby zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę. Lepiej mieć i stracić wiedząc, że nic zCzytaj dalej „Cukiernik – opowiadanie, r. V”